Jakiś czas temu poczyniłam dla siebie taką oto bransoletkę. Z jednej strony czarna, z drugiej popielaty melanż. A w przywieszce aparat ;)
Koraliki to moje hobby, a może nawet uzależnienie ;) Tutaj możesz zobaczyć moje prace. Serdecznie zapraszam!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bransoletki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bransoletki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 3 sierpnia 2020
czwartek, 11 czerwca 2020
zielone bransoletki
Jeszcze w maju powstały dwie zielone bransoletki. Więc zaliczyłam mały powrót do koralików ;) Zielony to zdecydowanie nie jest mój kolor, ale bransoletki akurat miały być prezentem dla mojej Mamy, a ona w swojej ogromnej kolekcji, takich jeszcze nie ma ;)
Są to dwie, bardzo różne zielenie, jedna z nich jest bardziej oliwkowa, a że zrobiona z koralików hex, więc pięknie błyszczy. Druga bransoletka to zieleń z domieszką błękitu, taka wpadająca w turkus ;) Sobie zrobiłam naszyjnik, ale jeszcze nie doczekał się zdjęć.....
czwartek, 15 grudnia 2016
bombkowo i koralikowo czyli charytatywnie
Całkowity miszmasz, ale tak właśnie wygląda moje robótkowanie. To i tak osiągnięcie, że cokolwiek udaje mi się doprowadzić do końca! Coś ostatnio nie mam ani nastroju, ani pomysłów, ani siły.... Zatem prace z ostatnich kilku tygodni zebrałam w jednym poście ;)
Powstało kilka bombek. Choinka w tym roku będzie ubrana w papierowe bombki, które zrobiłam rok temu, więc niewiele zostanie miejsca na coś nowego. Kilka bombek zrobiłam łącząc technikę decoupagu i quillingu. Głównie motywy kwiatowe, ale również nie mogło zabraknąć kota. Bo ja lubię kwiaty i kocham koty!
Troszkę pracochłonne, ale ja lubię sobie tak wieczorami podłubać. Rozkładam moje szpargały i zamieniam stół w moje małe stanowisko pracy, ale bardziej pasuje określenie: stanowisko relaksu. Nic mnie tak nie relaksuje jak taka dłubanina ;)
Kiedyś pokażę Wam, jak to stanowisko wygląda! To jest totalny chaos! Dla postronnego widza pewnie bałagan, ale dla mnie kontrolowany nieład ;) wszystko musi być pod ręką! A mój mąż jest nieskończenie wyrozumiały dla tego mojego bałaganu i zawsze kiedy mówię: "jutro już na pewno posprzątam ten bajzel" słyszę odpowiedź:
Do bombek zrobionych z papierowych różyczek dołączyły bombki zrobione z papierowych stokrotek. Sama nie wiem co bardziej pracochłonne.... Chociaż po chwili namysłu stwierdzam, że jednak stokrotki....
Wiele z prac, jakie ostatnio poczyniłam, trafiło na dwa charytatywne bazarki na rzecz psów i kotów.
Powstały drewniane tabliczki.
I kilka bransoletek. Cieszę się, że chociaż w taki sposób mogłam pomóc. Czasu było niewiele. Mam nadzieję, że w przyszłym roku wezmę się za to odpowiednio wcześnie i przygotuję więcej takich gadżetów ;)
Zdążyłam zrobić kilka wiklinowych choinek.
Na koniec kocie bombeczki
Kocich bombek będzie więcej, bo dla siebie kilka też poczyniłam ;)
Dzisiaj przyszła do mnie przesyłka z drewienkiem i już nie mogę się doczekać jak się wezmę do roboty ;)
Powstały drewniane tabliczki.
I kilka bransoletek. Cieszę się, że chociaż w taki sposób mogłam pomóc. Czasu było niewiele. Mam nadzieję, że w przyszłym roku wezmę się za to odpowiednio wcześnie i przygotuję więcej takich gadżetów ;)
Zdążyłam zrobić kilka wiklinowych choinek.
Na koniec kocie bombeczki
Kocich bombek będzie więcej, bo dla siebie kilka też poczyniłam ;)
Dzisiaj przyszła do mnie przesyłka z drewienkiem i już nie mogę się doczekać jak się wezmę do roboty ;)
poniedziałek, 15 sierpnia 2016
koszyczki, quilling, koraliki i trochę kulinarnie
Koszyczki na zbiorowym zdjęciu... Trzy z nich trafiły już do mamy ;)
No i powoli szykuję półprodukty do tworzenia bombek :D
Niestety nie poszalałam z ozdabianiem, ponieważ jeden z kotów mamy jest tasiemkożercą ;) Więc koszyczki są dosyć nagie. Moje na pewno będą bogato udekorowane... tylko nie wiem kiedy je dokończę, bo ostatnio cierpię na permanentny brak czasu :D
W lipcu królował u mnie quilling. Tutaj fragment, a już niedługo w pełnej okazałości...
W czasie letnich miesięcy wcale się nie leniłam jeśli chodzi o szydełko. Powstało kilka bransoletek na charytatywny bazarek dla kociaków.
Zielona z hexów, mocno błyszcząca
Zielona spirala, dwa odcienie zieleni z dodatkiem beżu
Oraz połączenie żółtego z niebieskim. Kompletnie nie moje kolory, nawet nie wiem skąd się wzięły takie koraliki w mojej kolekcji ;)
Podczas urlopu wcielałam w życie zdobyte przepisy. Kuchnia to nie moja bajka, ale lubię mieć coś słodkiego do kawy, więc postanowiłam drogą ćwiczenia, usprawniać moje marne kulinarne umiejętności :D Tak sobie pomyślałam, że przecież bransoletki też nie od razu mi wychodziły, więc może podobnie będzie z wypiekami....
Powstały jagodzianki i o dziwo wyszły
Kokosowe muffinki
Ciasto na biszkopcie, z serkiem mascarpone i truskawkami
A ostatnio "sernik" na zimno
Nic nie poradzę na to, że lubię słodkości ;) To mnie bardzo motywuje do zrobienia czegoś własnoręcznie.
W ostatnich dniach hitem są soki wyciskane ze świeżych owoców i warzyw.... Generalnie to jest to i nie da się ich porównać z tymi zakupionymi w sklepie.... 100% marchewki w soku marchewkowym ;)
No i powoli szykuję półprodukty do tworzenia bombek :D
poniedziałek, 6 czerwca 2016
kratka
Bransoletka w kratkę, zrobiona dla Mamy, tak bardzo mi się spodobała, że postanowiłam zrobić podobną dla siebie. Moja jest z dodatkiem różu, chociaż niewykluczone, że powstanie jeszcze jedna z fioletem ;)
Na fali ochoty do roboty, której ostatnio niewiele, zrobiłam też bransoletkę w kratkę na aukcję charytatywną, żeby chociaż trochę w ten sposób wspomóc Fundację.
Wreszcie wykorzystałam styropianową rękę ;) Zamówiłam ją już dobrych kilka miesięcy temu. Powiedziałam mamie, że jak przyjdzie przesyłka, to żeby otworzyła, bo będzie tam czeski ołówek i kolorowe wkłady. Dzwoni do mnie telefon, odbieram, a tam mama: "Ela! w tej przesyłce jest jakaś ręka!!!" ;)
Może jeszcze kiedyś zrobię coś w kratkę, ale jak znam siebie, będę raczej chciała wypróbować jakiś nowy wzór ;)
sobota, 4 czerwca 2016
Dzień Mamy
Wiadomo, że dla Mamy musi być coś własnoręcznie zrobionego ;) Do książki dorzuciłam więc kartkę, bo nigdy nie ma okazji dać Mamie, a wiem, że jej się bardzo podobają. No i oczywiście bransoletka. Kratki Mama jeszcze nie miała, więc już ma :D
wtorek, 26 stycznia 2016
zawijas
Chyba powoli wraca mi wena do koralików ;) Może uda mi się wreszcie wykończyć wszystkie zaczęte prace!
Dzisiaj twórczo wykorzystałam ostatni dzień zwolnienia lekarskiego i machnęłam potrójnie zawijaną bransoletkę, w dwóch odcieniach melanżu. Wykończona pięknym zapięciem magnetycznym. Może być także naszyjnikiem ;)
Całość powstała z gotowych mieszanek koralików Preciosa.
piątek, 15 stycznia 2016
najeżona bransoletka
Najeżona bransoletka wg wzoru Weraph bardzo przypadła mi do gustu. Jest ładna, efektowna i bardzo dobrze się nosi. Zrobiłam do tej pory dwie i obie wyszły. Jedną zabrała mi mama (czarno-złota), a czarno-granatową kumpela. One takie mieć muszą, bo inaczej się uduszą.... ;)
Mama tak pokochała swoją, że postanowiłam zrobić jej kolejną. Tym razem cała perłowa. Chyba nie muszę mówić, że mama była zachwycona :P
A ponieważ osobiście nie mam żadnej, postanowiłam zrobić jeszcze jedną dla siebie. Wykorzystałam zapał do pracy, którego ostatnio jak na lekarstwo i tak oto powstała srebrna. I od razu uprzedzam, że tej nikomu nie oddam!
Natomiast osobiście bardzo rozczarowała mnie bransoletka zrobiona także wg wzoru Weraph SMOCZA ŁUSKA (Klikając w link możecie zobaczyć oryginał). Koraliki long magatama nabyłam już ze dwa lata temu, poleżały rok. Potem wydziergałam bransoletkę na raty, bo okropnie źle mi się ją szydełkowało. Tak się do niej zraziłam, że kolejny rok przeleżała, czekając na wykończenie. Dwa opakowania niezbyt tanich koralików ledwo starczyły na jedną bransoletkę. W dodatku efekt jak dla mnie taki sobie, bransoletki z RIZO noszą się dużo lepiej i lepiej się prezentują. No ale nie byłabym sobą, gdybym nie wypróbowała ;) I raczej nie powtórzę tego wyczynu!
piątek, 20 listopada 2015
bombki papierowe
Blog odzwierciedla stan mojego lenistwa i nie-chciejstwa ;) Ale żeby nie było, że tak całkiem, całkiem się obijam, muszę przyznać, że sukcesywnie powstają papierowe bombeczki. Marzy mi się choinka cała w papierowych bombkach.... Może się uda?
Z biżu ostatnio powstała zwykła bransoletka na żyłce, połączenie bieli z różem.
Dziergają się też bransoletki na aukcje charytatywne. Na pewnie niedługo się objawią i na blogu....
wtorek, 11 sierpnia 2015
kulkowa bransoletka
Kulki powstawały przez kilka ostatnich dni. Bransoletka baaaardzo pracochłonna, ale chodziła mi po głowie już od jakiegoś czasu. Wreszcie się zmobilizowałam i powstała, oczywiście z nutą fioletu, bo jakże by inaczej ;)
Może jeszcze powstanie inna wersja kolorystyczna.... ale na razie muszę odpocząć od kulek, za dużo roboty, a upał nie sprzyja ;) Na razie będę testowała tą, zobaczymy jak się nosi......
niedziela, 2 sierpnia 2015
rzemykowe bransoletki
W ostatnim czasie powstało kilka prostych rzemykowych bransoletek. Taka mała odskocznia od szydełkowych bransoletek ;)
Gruby, beżowy rzemyk, szyty. Ozdobiony trzema koralikami typu "pandora".
W roli głównej także beżowy rzemyk, ozdobiony zawieszkami w kolorze złota. Serca oraz cyrkonie, a w centrum ażurowe serce.
A na koniec zostawiłam piękny różowo-złoty rzemyk, który początkowo miał być taki "goły", bo sam w sobie jest cudowny. Ale w ostatniej chwili postanowiłam ozdobić go cyrkoniową przekładką w kształcie serca. Jest bardzo mięciutki i plastyczny, więc dobrze nosi się na ręce ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






