Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akryl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akryl. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 kwietnia 2020

bez narzekania

Dzisiaj obiecałam sobie, że nie będę narzekała. Chociaż dzisiejszy dzień mnie przeczołgał, to jednak postanowiłam zakończyć go pozytywnie. Tylko pozytywne myślenie może nas uratować. Może zabrzmi to śmiesznie w obecnych czasach, kiedy każdy kto może siedzi w domu, ale cieszę się, bo jutro mam wolny piątek. I chociaż większość zawodowych obowiązków mam zawieszonych, a część wykonuję z domu i rzadko pojawiam się w pracy, to jednak zawsze może zadzwonić telefon z wiadomościami z serii nieprzyjemnych. Więc jutro raczej mi to nie grozi, a przynajmniej mam taką nadzieję ;) 


Motyw róż z pracy, którą dzisiaj prezentuję, chyba nigdy mi się nie znudzi ;) Jest tak uniwersalny, że można nim ozdobić dosłownie wszystko. A do tego żywe tulipany, które realnie poprawiają mi nastrój, zaraz po kotach, rzecz jasna ;) Mam nadzieję, że jutro będzie dobry dzień, czego sobie i Wam życzę.

środa, 1 kwietnia 2020

kryzys

Dzisiaj miałam poważny kryzys psychiczny. Jako osoba wysokowrażliwa nie umiem nie myśleć, nie przejmować się, nie martwić... Po prostu nie potrafię. Podziwiam ludzi, którzy próbują ten trudny czas ot tak, przeczekać. Żyją w miarę normalnie, nie przejmują się, jakoś sobie radzą. Ja mam wrażenie, że sobie nie radzę z tą sytuacją... Po tych wszystkich porannych przemyśleniach pojechałam do sklepu, chciałam zrobić znowu pewien zapas dla siebie i dla rodziców. A pod sklepem doznałam szoku. Kolejka ciągnąca się przez cały parking.... Nigdy nie sądziłam, że zwykłe, spożywcze zakupy będą mnie tak stresowały! Ja już wysiadam z tego świata! Tylko niech ktoś na chwilę zatrzyma ten chaos!!!


Piękne, słoneczne poranki staram się wykorzystać na robienie zdjęć.To zawsze poprawia mi nastrój, chociażby na chwilę ;) 


Tym razem pisanka zrobiona na jajku plastikowym. Moja ulubiona serwetka z różami w wersji vintage oraz wyciski akrylowe.

wtorek, 24 marca 2020

ptaszek w gnieździe

Dzień do dnia niepodobny. To co mogliśmy robić jeszcze dzisiaj, jutro będzie zabronione. Ale tak trzeba. Ja się do tego dostosowuję, chociaż wiadomo, jest ciężko. Na początku były żarty i memy, że nastał czas idealny dla introwertyków. To prawda, lubimy siedzieć w domu i mieć święty spokój. Ale pod warunkiem, że to jest nasz wybór, a nie odgórny nakaz. Bo jak ktoś każe siedzieć pod dachem, to nagle chciałoby się wyjść... Już tak działa nasz mózg i chyba nic z tym nie zrobimy. Uwielbiam siedzieć w domu, ale tym razem okoliczności są nieco inne. Bo nie mogę wyjść swobodnie do sklepu, bo nie mogę iść na kawę do mamy, bo martwię się o rodziców i inne osoby, bo boję się o całą tę sytuację... To nie sprzyja spokojnemu siedzeniu w domu. Bo mój mózg ciągle przetwarza, myśli i martwi się i czasami ciężko go zatrzymać.

Czasami udaje się zająć głowę jakąś robotą rękodzielniczą i dzięki temu jeszcze nie zwariowałam.... A tym razem zrobiłam moje ulubione, płaskie jajo. Kocham te jaja. Mają dużo powierzchni do rozplanowania ;) A to jest takie minimalistyczne i takie je zostawiam, bo bardzo mi się podoba. 


Plastikowe jajo pomalowałam białą farbą akrylową, na to serwetka i lakier. Przyznaję, że ostatnio jestem fanką motywów ptaszkowych. Ptaszki to takie sympatyczne i wdzięczne zwierzątka. Brzegi wykończyłam wyciskiem akrylowym, który musnęłam seledynową, metaliczną farbą. Korciło mnie jeszcze na jakieś zawijasy, ale uznałam, że zostawiam w wersji minimalistycznej.


Teraz zabieram się za czytanie. Jutro może uda mi się dokończyć kolejną wielkanocną pracę. Zobaczymy. Nic nie planuję, bo nie wiadomo, co jutro się wydarzy ;)

sobota, 21 marca 2020

pisanki kwiatowe z akrylem

Czasami praca kreatywna jest lekiem na całe zło. Przynajmniej na mnie trochę tak działa. I chociaż w sumie nie wiem po co robię te pisanki, skoro nikomu w tym roku ich nie podaruję, nie przekażę na cele charytatywne, to robię, bo to pozwala mi zająć głowę. A jako osoba wysokowrażliwa, dużo myśląca, przetwarzam wszelkie info cały czas. Mój mózg działa na wysokich obrotach, wyszukuje stresy i zmartwienia i już sama sobą jestem zmęczona. Więc wzięłam się za robotę....


Do zrobienia tych pisanek użyłam: jajek styropianowych, farb akrylowych, serwetek oraz wycisków z akrylu i lakieru. Swoją drogą kiedyś napiszę o akrylu, ponieważ poczyniłam pewne obserwacje ;) Zastanawiam się jeszcze nad jakimiś kokardkami przy zawieszkach, ale na razie odpuściłam, ponieważ gdzieś dobrze schowałam wszelkie tasiemki i przypomnieć sobie nie mogę, gdzie się podziewają ;)


Wyciski z akrylu pomalowałam na złoto, ale już dziś opatentowałam jeszcze coś innego, jak skończę to na pewno Wam pokażę ;) Oczywiście, jak się wkręciłam w akryl to się  okazało, że mam strasznie mało foremek silikonowych... ;) Jestem nienasycona! 

piątek, 14 grudnia 2018

kocie medaliony

Kocie bombeczki na kocie kiermasze.
Ostatnio dużo robiłam na charytatywne akcje na rzecz kotków. Bo wszyscy myślą tylko o świętach, prezentach, a nie możemy zapominać o tych potrzebujących futerkach, które bez nas sobie nie poradzą. A pomagający im ludzie nie poradzą sobie bez pieniędzy....


W tym roku moją uwagę przykuły styropianowe medaliony. Są łatwiejszym kształtem, niż typowe bombki.

I jeszcze dodatki z akrylu ;)


Brokatowe gwiazdki też dodają im uroku. 


Czyż nie są wesołe? ;)


I jeszcze takie w stylu retro.


wtorek, 20 listopada 2018

akrylowe elementy

Wreszcie się odważyłam! Zalałam silikonowe foremki akrylem i oto pierwsze rezultaty. Jeszcze daleko im do ideału, ale od czegoś trzeba zacząć. Ta ozdoba leżała wiele miesięcy, nie miałam na nią pomysłu. Ale kiedy wyjęłam z foremek te róże i listki, stwierdziłam, że świetnie uzupełnią całość.


Odlew pomalowany jest zwykłymi farbami plakatowymi i lekko zalakierowany.


I znowu pojawiają się nowe możliwości, nowe pomysły.... ;)