sobota, 25 listopada 2017

drewniane tabliczki z kotami

Ostatnio na cele charytatywne powstają drewniane tabliczki. Dla siebie już dawno nic nie zrobiłam, bo jakoś ciągle czasu brakuje. Dobrze, że chociaż taką małą cegiełkę mam czas wykonać....


Mój ulubiony motyw serwetkowy to ten kot. Zawsze sobie obiecuję, że kiedyś zrobię sobie z nim tabliczkę ;)






Te koty też uwielbiam. Będą także na bombce ;)


Na razie tyle, ale ciągle tworzę, więc mam nadzieję, że blog troszkę odżyje. Przeglądając stare posty zatęskniłam bardzo za tworzeniem biżuterii.... Dawno nie trzymałam szydełka w dłoni..... Ale ostatnio i z czasem kiepsko i mój kręgosłup odmawia posłuszeństwa jeśli chodzi o siedzenie w pochylonej pozycji....

Nie mogłam sobie odmówić motywu świątecznego ;)

 

czwartek, 3 sierpnia 2017

powrót do rękodzieła

Blog zakurzony. Nic się nie dzieje od kilku miesięcy. Niestety jakoś ostatnio nie mam czasu ani ochoty, ale także potrzeby i motywacji, aby coś robić. Bo hobby na tym polega, że się robi jak się ma ochotę ;) Ostatnio pochłania mnie szycie na maszynie, a że dopiero się uczę i nic co ostatnio powstało nie nadaje się do pokazania, tak cisza u mnie panuje.....

Żeby odkurzyć stronkę wrzucam kilka kartek. Jednak czasami się przydają, a to imieniny, a to urodziny czy inna okazja...






Nie da się ukryć, że większość mojego wolnego czasu pochłaniają także diamentowe obrazy. Mocno relaksujące zajęcie, ale także i mocno czasochłonne.




Przed rozpoczęciem pracy....


I już wyklejony!


Największy obraz. Mama na imieniny dostała pekińczyka ;) Rozmiar 30x40! Ile to było pracy......
 

Szycie, szycie, szycie ;)


A teraz znowu obraz. Jeszcze większy od poprzedniego, tym razem 40x50! Ale mam pomocnika, więc jakoś będzie ;)



niedziela, 19 marca 2017

jajowo

Nadszedł czas jajek. Połączenie serwetek i quillingu. Czasochłonne, ale jakie relaksujące ;) Na początek jajka z zajączkami w typowo wiosennej kolorystyce.


I jajka z kotami. Z przymrużeniem oka oczywiście ;) 




I takie maluszki


niedziela, 18 grudnia 2016

kwiatowe bombki

Tym razem powstały kwiatowe bombki. Serwetka plus quilling i gotowe ;)


Jedna z nich będzie prezentem, druga zostanie ze mną ;)


Nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła kociej bombki. Ta będzie zdobiła moją choinkę


Kolejną nowością jest bombka z papierowego sznurka.


Mam nadzieję, że zdążę zrobić jeszcze bombkę giganta dla mojej Mamy...... czas ucieka! ;)

sobota, 17 grudnia 2016

kobiałka

Skończona! Czekała kilka miesięcy i wreszcie jest ;)

Trzy poprzednie trafiły do mamy i wszystkie są ślicznie zagospodarowane. Mój koszyczek nareszcie doczekał się wykończenia i może cieszyć moje oko ;) Teraz trzeba się wybrać na zakupy po jakieś roślinki...


Jeszcze dwie czekają w kolejce. Na razie nie mogę się zdecydować na kolor ;)

czwartek, 15 grudnia 2016

bombkowo i koralikowo czyli charytatywnie

Całkowity miszmasz, ale tak właśnie wygląda moje robótkowanie. To i tak osiągnięcie, że cokolwiek udaje mi się doprowadzić do końca! Coś ostatnio nie mam ani nastroju, ani pomysłów, ani siły.... Zatem prace z ostatnich kilku tygodni zebrałam w jednym poście ;)

Powstało kilka bombek. Choinka w tym roku będzie ubrana w papierowe bombki, które zrobiłam rok temu, więc niewiele zostanie miejsca na coś nowego. Kilka bombek zrobiłam łącząc technikę decoupagu i quillingu. Głównie motywy kwiatowe, ale również nie mogło zabraknąć kota. Bo ja lubię kwiaty i kocham koty!


Troszkę pracochłonne, ale ja lubię sobie tak wieczorami podłubać. Rozkładam moje szpargały i zamieniam stół w moje małe stanowisko pracy, ale bardziej pasuje określenie: stanowisko relaksu. Nic mnie tak nie relaksuje jak taka dłubanina ;)


Kiedyś pokażę Wam, jak to stanowisko wygląda! To jest totalny chaos! Dla postronnego widza pewnie bałagan, ale dla mnie kontrolowany nieład ;) wszystko musi być pod ręką! A mój mąż jest nieskończenie wyrozumiały dla tego mojego bałaganu i zawsze kiedy mówię: "jutro już na pewno posprzątam ten bajzel" słyszę odpowiedź:


Do bombek zrobionych z papierowych różyczek dołączyły bombki zrobione z papierowych stokrotek. Sama nie wiem co bardziej pracochłonne.... Chociaż po chwili namysłu stwierdzam, że jednak stokrotki....


Wiele z prac, jakie ostatnio poczyniłam, trafiło na dwa charytatywne bazarki na rzecz psów i kotów.

Powstały drewniane tabliczki. 


I kilka bransoletek. Cieszę się, że chociaż w taki sposób mogłam pomóc. Czasu było niewiele. Mam nadzieję, że w przyszłym roku wezmę się za to odpowiednio wcześnie i przygotuję więcej takich gadżetów ;)






Zdążyłam zrobić kilka wiklinowych choinek.



Na koniec kocie bombeczki


Kocich bombek będzie więcej, bo dla siebie kilka też poczyniłam ;)


Dzisiaj przyszła do mnie przesyłka z drewienkiem i już nie mogę się doczekać jak się wezmę do roboty ;)


środa, 14 grudnia 2016

kartka świąteczna

Jeśli chodzi o produkcję kartek świątecznych nie było mi dane poszaleć. Jedna jedyna zrobiona dla mamy, bo ja nie wysyłam ;)

Zieleń, czerwień i złoto, czyli jak dla mnie podstawowe kolory świąt.


A ja tymczasem powracam do robienia wiklinowych choinek!