poniedziałek, 1 grudnia 2014

kartki świąteczne

Kartki świąteczne.
Do zrobienia nie potrzeba  wiele, wystarczy fajny karton, jakieś serwetki, wstążki, cekiny czy inne fajne bibeloty ;) no i kilka pomysłów!
 
Serwetki z choinkami znalazłam w sklepie ALDI i nie mogłam się powstrzymać przed ich zakupem ;) Do tego brokatowe wstążki zakupione w Carrefourze i kartki gotowe.
 


Tutaj podstawą są dziurkacze, bardzo przydatne w robieniu kartek. Dziurkacz brzegowy jest moim faworytem ostatnich tygodni. Bardzo fajne wykończenie kartek dają stickersy z napisami.


 
A tutaj próba czy makaron w kształcie  literek będzie się trzymał na kartonie. Okazuje się, że trzyma się całkiem fajnie ;)
 




piątek, 7 listopada 2014

sznur turecki

Wreszcie zabrałam się za sznur turecki. Zobaczyłam piękne sznury na blogu Biżuteria-blond i to mnie bardzo zmotywowało ;)

Mój pierwszy turek jest czarno-pomarańczowy



wtorek, 28 października 2014

brązowa choinka

Choinka z wikliny papierowej została pomalowana na brązowo. Kto powiedział, że choinka musi być zielona?
 

Jedna z choinek została ozdobiona pomarańczowymi różyczkami zrobionymi z papieru. Teraz tylko czeka na jakiś efektowny czubeczek ;)

 

środa, 1 października 2014

MATUBO

Koraliki MATUBO chodziły mi po głowie już od jakiegoś czasu. W końcu mówi się, że to najrówniejsze koraliki na świecie ;) No i nadszedł czas, kiedy postanowiłam je wypróbować. Kupiłam dwa woreczki (ich cena jednak swoje robi).
 
 
Pierwsza bransoletka powstała z Opaque Jet, czyli najzwyklejszy czarny kolor. Rzeczywiście są niesamowicie równe!!! Są większe od Toho 8/o, jednocześnie mało wydajne. Z jednego woreczka ledwo bransoletka wyszła. Dobrze, że mamy z mamą szczupłe łapki ;)


 
Czarna powędrowała właśnie do mojej mamy ("bo czarnej jeszcze nie ma").
 
Druga bransoletka powstała z Jet Apollo, czyli czarno-złota. Ta jest dla mnie ;)

Prawda, że fajne? ;)
 
 

sobota, 27 września 2014

woskowane perły

Tym razem byłam ciekawa co można zrobić z woskowanych pereł w różnych rozmiarach Oczywiście pierwsza myśl, jaka się pojawiła, to sznur szydełkowy. I tak też zrobiłam ;)
 
 



czwartek, 11 września 2014

złoto, bo się świeci

Klimaty złote mnie opętały i nie chcą opuścić ;) Jeszcze kilka lat temu wyśmiałabym każdego, kto by mi powiedział, że będę nosiła złoto :D A tymczasem......

Złoty pokaz zaczynam od mojej aktualnej zajawki, czyli haft koralikowy.  Kupiłam prostokątny, miodowy kamień. Sama nie wiem po co. Coś kazało mi go kupić :D


Kamień trochę poleżał, bo nie miałam na niego koncepcji. Najchętniej oplotłabym go czarnymi koralikami, ale ile można oplatać tylko w czerń??? Został więc opleciony koralikami TOHO 11/o i 15/o w różnych odcieniach beżu, złota i brązu, wszystko co tylko miałam w tej tonacji się przydało ;) Pierwszy raz oplatałam inny kształt niż okrągły. Pierwszy raz powstała krawatka z trzech koralików. Wszystko wyszło, więc jestem z siebie dumna ;)


Sznur powstał z koralików Preciosa 2.3 z kolorze złota. Bo jak szaleć ze złotem, to już na całego!
 




Z rozpędu powstała złota bransoletka, także z koralików Preciosa, tym razem w rozmiarze 3.1. Ze złotym kotem ;) Bransoletkę zrobiłam na pewną licytację dla chorych kotków. Dochód z jej sprzedaży zasili leczenie małych kociaków. Miło zrobić coś, co sprawia przyjemność, a przy okazji pomaga.
 
Ostatnia złota rzecz, to również bransoletka, tym razem złoto-czarna spirala. Powstała z koralików Preciosa w rozmiarach: 4.5, 3.1, 2.5.